Wspomnienia


Tak sobie myślę, jak szybko minęły te 4 lata w SMSie… Niedawno jeszcze pamiętam jak przyszłam tutaj pierwszy raz. Wiadomo, był stres. Był to zupełnie nowy etap w moim życiu. Nowe miasto, koleżanki, trenerzy. Daleko od rodziny… Na szczęście będąc w 3 gimnazjum, miałam starszą siostrę, Patrycję, która była wtedy w maturalnej klasie. Więc dzięki niej czułam się trochę pewniej. Wiedziałam, że zawsze mogę na nią liczyć i miałam duże wsparcie od niej. Przeważnie wtedy, kiedy były „słabsze dni”. Teraz to ja jestem w ostatniej klasie i moja młodsza siostra, Justyna zaczyna tutaj „przygodę”. Można mówić o pokoleniu Świerżewskich.
Czy żałuję decyzji? Wiadomo, że każdy kiedyś miał taki moment, żeby wrócić do domu. Ale jednak, jeżeli chce się coś osiągnąć, trzeba przezwyciężyć nawet takie chwile. Od dawna wiedziałam, że chcę iść do SMSu. Patrycja poszła wtedy do Gliwic i jako młodsza siostra, chciałam naśladować starszą. Szkoła została przeniesiona do Płocka, co było lepsze dla mnie, ponieważ rodzice bardzo często przyjeżdżali na mecze. Więc nie żałuje, że tutaj przyszłam. Po pierwsze dużo się nauczyłam, poprawiłam swoje umiejętności. Przede wszystkim rozwinęłam się, gdzie u siebie w klubie nie miałabym takiej możliwości. Treningi codziennie, nawet dwa razy, nie ma opcji żeby nie iść  Po drugie poznałam tutaj wiele wspaniałych osób i na pewno pozostanie mi też wiele wspomnień związanych z tym miejscem. Oczywiście polecam każdemu tą szkołę. Są to wyrzeczenia i ciężka praca, ale nikt nie mówił, że będzie lekko. Jeżeli macie wątpliwości, to zachęcam żeby tutaj przyjść. Jest to wspaniała przygoda i dzięki tej szkole, przyszłość z piłką ręczną jest gwarantowana 
Izabela Świerżewska – absolwentka z 2018 roku


Rok 2014 okazał się być najważniejszym jak dotychczas momentem w moim życiu. Dlaczego? Jestem z Częstochowy miejsca powszechnie nie kojarzonego z piłką ręczną. Pojawił się dylemat czy zostać w rodzinnym mieście, czy spełniać swoje marzenia jako zawodniczka. Wybrałam moją pasję.
Oczywiście nie zawsze było kolorowo. Jednak jedyną drogą do sukcesu jest ciężka praca. Bywały chwile zwątpienia i bezsilności, jednak w takich momentach zawsze mogłam liczyć na przyjaciół, wychowawców czy sztab trenerski.
Dzięki tej szkole nauczyłam się nie płakać po przegranej, a szukać błędu i go poprawiać. Cały czas dążyć do doskonałości, a dzięki wspaniałej kadrze trenerskiej jest to możliwe. Pokazali mi, że w sporcie najważniejsza jest walka, nieustępliwość i koncentracja.
Jednak nie tylko aspekt sportowy wyróżnia tą szkołę. Nauczyciele pokazali nam, że sport może iść w parze z nauką, a to co wyniesiesz z lekcji może być wykorzystane na boisku.
SMS to nie jest zwykła szkoła, tworzymy tu rodzinę. Z każdej strony masz zapewnione wsparcie, dobrą radę i pocieszenie. Wiem, że wiele dziewczyn boi się tu przyjść. Boi się opuścić rodzinny dom, spróbować czegoś nowego. Jeśli jednak wybierzesz tą szkołę, gwarantuję Ci niesamowite wspomnienia, poznanie wspaniałych ludzi i rozwój pod każdym względem.

Absolwentka SMS - u 2018
Weronika Rorat


SMS moim drugim domem - wspomnienia Natalii Nosek.
Ach, jak to szybko minęło…
Spędziłam w Płocku cudowne 4 lata, bo tylko tak mogę określić czas pobytu w tej szkole. Mój rocznik był pierwszym, który w całości został utworzony po otwarciu Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Płocku w 2013 roku. W pewnym sensie czułyśmy się jak osoby wyjątkowe. Mam w głowie mnóstwo wspomnień związanych z moim początkiem w tej szkole, jak i również podczas całego mojego pobytu tutaj. Łza w oku się kręci, kiedy przypominam sobie pierwsze dni, miesiące. Początkowo czułam się zagubiona, bo wiadomo w wieku 14 lat opuściłam dom i rodzinę, ale to było chwilowe. Przecież znalazłam się w mojej drugiej rodzinie, złożonej ze starszych i młodszych koleżanek, trenerów, dyrektorów i wychowawców czy też rady pedagogicznej. Jeśli miałam chwile zwątpienia, to były one bardzo krótkie i zawsze otrzymywałam pomocną dłoń od dziewczyn, trenerów czy wychowawców. Dlatego teraz tak bardzo ciężko będzie mi opuścić to miejsce pełne wspomnień dobrych i trochę gorszych, ale przecież z takich chwil składa się nasze życie, bo nic nie jest idealne. Człowiek uczy się na błędach, więc one też są potrzebne. Bardzo związałam się z tym miejscem i ludźmi, którzy mnie otaczają.
Szkoła posiada bardzo dobry i wykwalifikowany sztab trenerski, doświadczony i zdecydowanie posiadający wiedzę do osiągania wyznaczonych celów i prowadzący do sukcesów. Zgadza się, łatwo nie było, ale przecież do sukcesów nie ma windy, trzeba wejść po schodach. Te wspólne wypady na mecze czy turnieje międzynarodowe to kolejne przeżycia, które wzbogacają nasz bagaż doświadczeń. Obozy, na których nie raz miałyśmy kryzys, ale dawałyśmy radę, bo miałyśmy wyznaczony cel. Nauka była dla nas zawsze bardzo ważna i zawsze znajdowałyśmy na nią czas, mimo meczów wyjazdowych czy wahań nastrojów. Wiele nauczyłam się w tej szkole pod względem sportowym, bo porównując siebie sprzed czterech lat, a teraz – to widzę ogromny postęp. Oprócz sfery sportowej nauczyłam się też po prostu życia. Byłam daleko od bliskich, ale nie odczuwałam tego, bo miałam tu drugi dom. Wiem, że teraz kiedy będę wkraczać w dorosłe życie będzie mi łatwiej. I tak mogłabym pisać i pisać, bo ten etap w moim życiu był czymś wyjątkowym. Wiele zwiedziłam i wielu ludzi poznałam. Byli to ludzie o spotkaniu, z którymi marzyłam w dzieciństwie, więc mogę powiedzieć, że spełniłam kilka moich dziecięcych marzeń i wiem, że spełnię ich jeszcze więcej. I tak życzę każdemu by do życia podchodził optymistycznie, chociaż zdarzało mi się narzekać, ale przecież to jest nieodłączny element naszego życia. Z przyjemnością zamykam ten etap nauki w płockiej szkole i rozpoczynam nowy. Mam nadzieję, że ten etap będzie jeszcze lepszy. Wiem, że jeśli tylko znajdę wolny czas będę tu wracać. W końcu trzeba odwiedzać Rodzinę.
Szkoła Mistrzostwa Sportowego w Płocku jest idealnym miejscem do rozwijania swojej pasji i osiągnięcia sukcesów.
Natalia Nosek
Absolwentka SMS w Płocku
Rok 2017


Drogie Koleżanki!
Cześć, jestem Żaneta i mówią na mnie „Żaba”. Możliwe, że niektóre osoby z Was znają mnie. Jestem tegoroczną maturzystką w SMS - ie. W szkole tej spędziłam 3 lata, całe liceum. Była to dla mnie bardzo trudna decyzja, bo zostawienie wszystkiego na miejscu było trudne, rodzina, najbliżsi przyjaciele czy kochany pupil. Do czego zmierzam? Chce Wam powiedzieć, że pójście do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Płocku będzie ważną decyzją w Waszym życiu, decydującą o Waszej przyszłości. Jeżeli jesteście zawzięte, ambitne, wiecie czego chcecie i Waszą pasją jest piłka ręczna - jest to miejsce dla Was. Przyjście do płockiej szkoły to też zawarcie nowych znajomości, czy też przyjaźni na całe życie. Po czasie przyzwyczaicie się do internatu. Warunki są świetne. Wyposażenie kuchni bardzo dobre. Jedzenie zakupione na weekend urozmaicone. Możecie śmiało gotować to, na co macie ochotę. Jak widzicie wszystko wygląda tutaj bardzo fajnie.
Jeżeli wiążecie swoje marzenia z piłką ręczną serdecznie zapraszam do SMS - u w Płocku.
Żaneta Senderkiewicz
Absolwentka SMS w Płocku
Rocznik 2017


Spędziłam w Szkole Mistrzostwa Sportowego 4 lata (w Płocku 3 lata liceum) i zdecydowanie mogę powiedzieć, że był to bardzo dobry okres w moim życiu i w mojej sportowej karierze. Pomimo dużej odległości od rodziny, to miejsce potrafiło zastąpić mi dom. Miałyśmy zawsze duże wsparcie od Dyrektorów, nauczycieli w szkole, trenerów na treningach i wychowawców w internacie. Zawsze mogłyśmy na nich liczyć. Internat ma niesamowitą, sympatyczną atmosferę i bardzo dobre warunki mieszkaniowe. Jednym słowem jest jak w domu.

W Szkole Mistrzostwa w Płocku zdobyłam dużo nowego doświadczenia, rozwinęłam się sportowo i dzięki temu osiągnęłam sukces. Poznałam wielu wspaniałych ludzi i z pewnością to miejsce będę wspominać ciepło. W tej szkole możecie spełnić swoje marzenia – ja to zrobiłam i nie żałuję.

Z czystym sumieniem polecam Szkołę Mistrzostwa Sportowego ZPRP w Płocku każdej młodej dziewczynie, która kocha piłkę ręczną.

Aleksandra Rosiak - Absolwentka z 2016 roku


 

W Szkole Mistrzostwa Sportowego byłam 3,5 roku. Najpierw w Gliwicach, a później w Płocku. Czas tam spędzony na pewno pozostanie na długo w mojej pamięci.

Decyzja o przyjściu do tej szczególnej szkoły nie była łatwa. Początki wspominam jako jeden z trudniejszych momentów w moim życiu: daleko od domu, od rodziny, od przyjaciół. Nie było lekko zaadaptować się w nowym miejscu.

Ale to właśnie w takich sytuacjach znajdowałam największe wsparcie w rodzinie. Nowi trenerzy, koleżanki; nowy „dom” – z czasem wszystko stawało się coraz bliższe. Przez cały pobyt w tej szkole spotkałam na swojej drodze wspaniałych ludzi i zawarłam wiele przyjaźni. Mam nadzieję, że na całe życie. Spędzanie praktycznie każdego dnia tak samo, z tymi samymi ludźmi buduje mocne więzi. Mieszkanie w internacie ma również swoją specyfikę, do której trzeba było się przyzwyczaić.

Zdobyłam tutaj wiele umiejętności nie tylko sportowych, ale również kształtujących mój charakter. Nauczyłam się pracy w grupie, większej odpowiedzialności, systematyczności.

Polecam tę szkołę każdej młodej zawodniczce, która pragnie rozwijać swój talent i dążyć do spełnienia największych marzeń. Myślę, że jest to jedno z najlepiej przystosowanych miejsc w Polsce do przełamywania swoich barier oraz pokazania swoich umiejętności. Przy tym można nauczyć się wielu nowych rzeczy, usamodzielnić się i przede wszystkim spotkać wspaniałych ludzi, którzy będą Cię wspierać do końca szkoły, a może i dłużej.

Patrycja Świerżewska - absolwentka z 2015 roku


 

Co myślę o SMS ZPRP w Płocku?

Dlaczego wybrałam Szkołę Mistrzostwa Sportowego? Nie należało to do łatwych decyzji w moim życiu. Zastanawiałam się nad tym równy rok. Mój rocznik był pierwszym, który mógł rozpocząć edukację w SMS już od 3 klasy gimnazjum. Dostałam propozycję przyjścia do Niepublicznego Gimnazjum w Gliwicach w czasie wakacji i w ciągu miesiąca miałam podjąć decyzję.

Nie mogłam sobie wyobrazić jak mam zostawić mój rodzinny dom, przyjaciół, szkołę, nie wiedziałam jak ma to wszystko wyglądać. Postanowiłam, że dam sobie jeszcze czas i przyjdę dopiero od liceum. Przez całą 3 klasę gimnazjum jeździłam na zgrupowania Kadry Narodowej m.in. do Gliwic, gdzie poznałam tok nauczania w szkole i na treningach. Imponowały mi dziewczyny, które trenowały w gimnazjum, a ich dom znajdował się nawet 400 km od szkoły. Każda pracowała tam dla siebie, dla własnych celów i ambicji. Zrozumiałam, że niepotrzebnie się obawiałam przejścia do SMS u.

Przekonałam się o tym, przez trzy lata treningów i nauki w Niepublicznym Liceum SMS ZPRP (rok w Gliwicach i dwa lata w Płocku). Właśnie Płock okazał się idealnym miejscem dla takiej szkoły, ze wspaniałą bazą sportową i przytulnym internatem. Teraz kiedy jestem już absolwentką Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Płocku mogę otwarcie powiedzieć, że była to jedna z moich najlepszych decyzji! Każdy trener, nauczyciel czy wychowawca troszczy się tutaj o zdrowie i dobre samopoczucie wychowanek. Nie ma tu mowy o płaczu, chyba, że z radości kiedy powołają Cię do wymarzonej Kadry Narodowej. SMS w Płocku jest miejscem, gdzie każda utalentowana zawodniczka może liczyć na pomoc wysoko wyszkolonych trenerów.

Muszę dodać jeszcze jedną rzecz – poziom nauki w szkole zapewni Ci odpowiednie przygotowanie do matury i możliwość dalszej edukacji.

Szczerze polecam tą szkołę i gdybym, jeszcze raz, miała podjąć decyzję o przyjściu do Płocka, zrobiłabym to bez wahania!

Absolwentka z 2015 roku – Gabriela Urbaniak


 

Nasze wspomnienia o SMS-ie

Powiedzmy, że cofamy czas o trzy lata i znów stoimy przed wyborem szkoły. Czy decyzja byłaby ta sama? Bez chwili zawahania odpowiemy : „tak”. To tutaj w SMS-ie przeżyłyśmy piękne chwile, poznałyśmy wspaniałych ludzi, zawiązałyśmy trwałe przyjaźnie, dojrzałyśmy, zebrałyśmy nowe doświadczenia życiowe, nauczyłyśmy się współpracować w grupie, a przede wszystkim miałyśmy możliwość spełniać swoje marzenia, związane oczywiście z piłką ręczną. Ale nie ukrywamy, że było też wiele ciężkich i żmudnych dni, kiedy chciało się rzucić wszystko i wrócić do domu. Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Tutaj nie było czasu na rozpamiętywanie i dołowanie się.

Całe życie kręciło się wokół szkoły, treningów i odpoczynku. Nam to jednak nie przeszkadzało.

Życie w internacie bardzo nam się podobało. Tu zawsze był ktoś z kim można porozmawiać, pośmiać się, powygłupiać czy np. „pouczyć”, a będąc razem przez trzy lata, 24/7, bardzo się zżyłyśmy i ciężko będzie się od tego odzwyczaić i zacząć całkiem inne życie. Nauczyciele, trenerzy, wychowawcy nie raz musieli nas gonić do roboty i sprowadzić na ziemię, przez nasze fochy i bunty. Dopiero teraz potrafimy to docenić i wiemy, że to wszystko było dla naszego dobra i na pewno w przyszłości pomoże nam w dorosłym życiu. Decyzja by opuścić rodzinny dom w tak młodym wieku i wejść w samodzielne życie nie jest prosta, jednak jeśli chce się osiągnąć w życiu więcej niż przeciętni ludzie, trzeba być gotowym na poświęcenia, być odważnym i chwytać każdą szanse jaką nam przyniesie los. A ta szkoła na pewno pomaga spełniać marzenia.

Jeśli trenujesz piłkę ręczną, jeśli jesteś pewna, że chcesz poświęcić część swojego życia dla tego sportu, to uważamy, że Szkoła Mistrzostwa Sportowego w Płocku jest idealnym miejscem dla Ciebie. Warunki tutaj stworzone pozwolą Ci połączyć sport z nauką, co u młodego sportowca jest bardzo ważne.

Monika Kobylińska, Aneta Łabuda – absolwentki 2014